


O ocieplaniu starych kamienic napisano już wiele – a to nie można nic zrobić, bo przykryte zostaną
cenne elementy architektoniczne, czy też inny lokator ów kamienicy nie zgadza się na remont… Jak
jednak jest z nowymi budynkami jednorodzinnymi? Czy jest potrzeba, aby po kilku latach
użytkowania je ocieplać?
Często słyszy się, iż dom nie jest wystarczająco ciepły i nie zapewnia wymaganego minimum dwudziestu paru stopni Celsjusza. Jest to nieprawda, gdyż optymalną temperaturą do życia człowieka jest niecałe dwadzieścia stopni, które niemal każdy budynek z łatwością utrzymuje. Co więcej, sens ocieplania stosunkowo nowego budynku również budzi wiele zastrzeżeń. Wystarczy spojrzeć na technologię w jakiej wykonywane są współczesne domy, aby zrozumieć, dlaczego nie ma potrzeby stosowania dodatkowych materiałów izolacyjnych.
Każdy nowy budynek już na etapie projektowania zapewnioną ma odpowiednią termoizolację ścian, które wpłyną na komfort cieplny osób w nim mieszkających. Inna kwestią są wszelkie niedoróbki powstałe z niesolidnego wykonawstwa robót budowlanych, ale są to elementy wymagające poprawy, a nie kolejnej warstwy izolacji w postaci styropianu, czy też wełny mineralnej.
